niedziela, 22 marca 2015

#5

Dzień dobry wszystkim ;) Postanowiłam, że zaszaleję i dodam post dziś, 6 dni po poprzednim. Dziś będzie zdecydowanie bardzo filmowo <3 Mam dla was, jak dobrze liczę dwa filmy, do wyboru, do koloru, co kto lubi ;) Ale to na razie, żeby was nie zamęczyć, wiele filmów jeszcze na was czeka :D
#1 Film's clap 
,,SpongeBob Kanciastoporty: na suchym lądzie."
No to tak, powiem wam, że może ten film to jednak nie ten poziom, ale mi tam się podobało. Według mnie czasem trzeba. Jest to amerykański pełnometrażowy film wyprodukowany przez Nickelodeon. Opowiada o piracie Burgerobrodym, który poszukuje przepisu na kraburgery. Gdy w końcu udaje mu się go znaleźć, całe Bikini Dolne (miasto, w którym mieszka Spongebob i jego przyjaciele) znajduje się w niebezpieczeństwie. Przyjaciele, z pomocą delfina dostają się na suchy ląd w poszukiwaniu przepisu. Celem jest ocalenie Bikini Dolnego przed zagładą.
Powiem wam, że nieźle bawiłam się na tym filmie, dużo śmiechu ;)  Polecam wszystkim, jeżeli nie w kinie, to może na internecie.
Jak Amerykanie reklamowali SpongeBoba; ,,Główna rola, Antonio Banderas", a jak Polacy: ,,Z udziałem Dawida Kwiatkowskiego" ;) Mi się bardzo podobało.
#2 Film's clap
A teraz coś zupełnie innego, negatywne receznje, ścieżka dźwiękowa podobno lepsza od filmuu, przepełniony niewłaściwymi scenami, beznadziejny. Kojarzycie? Chodzi mi o ,,50 twarzy Greya". Główne role:
-Christan Grey- Jamie Dornan
-Anastasia Steel- Dakota Johnson
Fantastyczny duet, znakomicie odtworzone role, nikt inny nie sprawdziłby się tak jak właśnie oni ;) Oglądałam i osobiście uważam, że to co krytycy i zwykli ludzie mówią o tym filmie to straszna bzdura. Bardzo mi się podobało, tych nieodpowiednich scen nie było dużo, zdecydowanie główny wątek to związek Greya i Any. Najbardziej oczekiwany film dekady nie wszystkim się spodobał, ale co tam, każdy ma prawo mieć swoje zdanie ;)
To tak, film opowiada o studentce, która musi przeprowadzić wywiad z miliarderem Greyem. Od samego początku coś tam iskrzy. Któregoś razu Christian przychodzi do jej sklepu, niby przypadkowo (?!). No i od tego momentu zaczyna się dziać. Okazuje się, że Grey jest sadomasochistą (nie zbyt przyjemna przeszłość). Ana na początku nie jest pewna czy chce wchodzić w ten układ, ale potem jakoś tak zgadza się, ale nie podpisuje umowy. Tak dobrze przeczytaliście, powinna była podpisać umowę, ale tego nie zrobiła. Na początku nie jest źle, niestety po pewnym czasie wszystko zaczyna się psuć, Steel zakochuje się w Greyu, to błąd, ona nie mogła. Co dalej, nie powiem wam, bo film się skończył, jestem załamana, a następny dopiero za jakiś czas :( Ogólnie wam to polecam, ale nie wiem czy wasi rodzice bedą zadowoleni, ale to wasza decyzja, mi się bardzo podobał, czekam na kolejne części.

A teraz lecę, na jutro mam przygotować co nieco na dzień wiosny, plakat ;)
Ojć, teraz sobie przypomniałam, miałam dodać zdjęcie mojego kotełka <3 Poszałm jej szukać, ale nie znalazłam, może w następnym poście ;) A teraz na zakończenie moja koffana piosenka, the best of soundtrack
#Nuta na dziś
Oczywiście jest to Ellie Goulding ,,Love me like you do" <3




poniedziałek, 16 marca 2015

#4

Nawet nie komentujcie, moja systematyczność jest po prostu na szóstkę ;) No, ale jestem, po ponad miesiącu, znowu. Może kiedyś uda mi się zmienić ten nawyk. Mam dużo pomysłów na posty, ale brak czasu. Dobra, to tyle z tłumaczenia się, zaczynamy dzisiejszy post !!! Wy tego jeszcze pewnie nie wiecie, ale oto dziś ten dzień, kiedy się dowiecie ;) Zakochałam się bez pamięci w muzyce, tyle ciągle eska, eska, eska. Bywa *.* Temat na dziś- ,,Idol". Każdy z nas ma jakieś inne zdanie na ten temat. Dla mnie idol, to nie ktoś, kogo chwilowo lubimy, dla mnie to osoba, z którą dorastamy, jesteśmy z nią ,,duchowo" na dobra i na złe. Podczas głosowań, jesteśmy za tą osobą, po prostu, pomagamy jej się rozwijać, zdobywać nowe rzesze fanów, zdobywać nagrody. To właśnie jest dla mnie idol, nie tylko on robi coś dla nas, ale my też coś dla niego. Fajna sprawa, ale chyba trudno jest być idolem, tysiące ludzi śledzi twój każdy krok, musisz być czujny, żeby ich źle nie poprowadzić. Trudne, bardzo. Uważam, że każdy powinien znaleźć sobie idola, uwierzcie, że łatwiej się żyje, mamy z kogo brać przykład. Fajne, pomocne i w ogóle spoko ;) Powiem wam, że jeszcze do niedawna nie miałam idola, to znaczy do marca 2014 roku. Ale jeszcze nie zdradzę wam, kto nim jest, bądźcie chwilę w niepewności. Dobra na dziś chyba tyle. Mam dla was trochę zdjęć, z freii i takie tam, mieszanka wszystkiego ;)
To zdjęcie jeszcze z półmetku, było mega, jak to zawsze z moją klasą <3
A to jeden z dni ferii spędzonych z naszą grupą DSMu. Nie wiem czy słyszeliście, ale prowadzę razem z koleżankami taką grupę. Wola księdza, nie moja, ale jest fajnie. 
No i jest mój najukochańszy pieseł <3 Jak tylko pogoda pozwala, biorę go na spacer. Przyplątał się też do mnie koteł, więc jak nie zapomnę to w następnym poście zobaczycie jego zdjęcie ;)

No i teraz coś o co się w cale nie prosiłam. ,,Krzyżacy", lektura. Jakoś I tom nie był zły, ale II to już niestety nie przeczytałam, jeszcze, mam czas do piątku, zobaczymy ;) Trzymajcie kciuki.